Henryk Kotas, satyra

Wyodrębnić grzechy od... uciechy.

Henryk Kotas

* * *

Wystarczy złamać jakieś ramy
i pierwszy lód... przełamany.

* * *

Można narobić sobie niezłego bigosu
dochodząc do... głosu.

* * *

Wiele razy już przysięgałem!
A co, cholera, zrobić miałem?!

* * *

Polska gramatyka –
może zwalić z nóg nawet byka!

* * *

Karmią nas literaturą tanią –
Nawet Dziennik Ustaw trąci...
Grafomanią!

* * *

Wiek nie gra tu roli –
każdego coś... boli.

* * *

Dźwigajmy ciężary
wedle... miary!

* * *

Wszyscy solennie nam gwarantują,
że się z nami... porachują.

* * *

Grunt pod nogami
badajcie sobie... sami.

* * *

Jednostka nie może być zerem,
człowiek „wybuchowy”... saperem.

* * *

Mądrość starości: –
Milczeć, kiedy inni mówią.
Nie mówić, kiedy inni milczą.

* * *

Nie ma potrzeby nad sobą szlochać –
coś trzeba... kochać.

* * *

Weź oddech długi,
gdy skaczesz w... długi!

* * *

Biedak w sklepie muzycznym: –
Ja poproszę operę... za trzy grosze.

* * *

Zbiorowe myślenie: –
baby, gorzała, jedzenie...!

* * *

Wierzyć czy nie wierzyć? –
Oto jest pytanie.
Myślą o tym nawet... dranie.

* * *

Udało się mendzie –
był, jest i będzie...!

* * *

Starość – nie dla niej Zocha w stodole
i mocne... alkohole.

* * *

W tym cała bieda,
że nikt za darmo nic nie da!

* * *

Odczuwają niektórzy boleśnie,
że urodzili się za późno albo za wcześnie!

* * *

I czego tu żałować?
Jednego trzeba złożyć do kupy,
drugiego trzeba... przeflancować!




* * *

Nie odwracaj się od siebie
w... potrzebie!

* * *

Bogactwo i nazwisko nie grają roli,
gdy bardzo, bardzo, bardzo... boli!

* * *

Kiedy mieliśmy więcej wizji?
Gdy nie było... telewizji!

* * *

Czemu on taki najeżony?
Miał dwie... żony!

* * *

Nadchodzi taki czas –
my grzebiemy swoje nadzieje,
potem grzebią nas...!

* * *

Fatamorgana –
ateista na... kolanach!

* * *

Jak to zwali, tak to zwali –
każdy jest bacą na swej hali...!

* * *

Co zostawił w swoim dorobku?
Nazwisko na pieczątce i... nagrobku!

* * *

Na niewiele to się zda –
na brudnej twarzy... czysta łza.

* * *

Przeżuj i połknij skargi,
które parzą wargi!

* * *

Ot, i po kłopocie –
każdy człowiek ma ten sam wyrok...
dożywocie!

* * *

Każdy ma swoją mapę wyobrażeń
przebytych... zdarzeń i obrażeń.

* * *

Szczęście było tak blisko,
ale było za... ślisko!

* * *

Nigdzie nie jest powiedziane,
że wszystko ma być... kochane.

* * *

Grypa –
to jeszcze nie... stypa!

* * *

Uczciwość sama się obroni,
ale powiedzmy (w świecie)
mrówek i słoni!

* * *

Cel uświęca środki,
a co... półśrodki?

* * *

Dobrze samemu sobie doradzać,
jak innym nie... zawadzać.

* * *

Wiesz pan, co pan może?
Wypolerować swoje... poroże!

* * *

Z dobrem nie mieszaj złości.
Starego nie ucz młodości.

* * *

Najbardziej wartościowy
z papierów wartościowych –
papier... toaletowy!




* * *

Bywa, że losu złośliwość –
to... sprawiedliwość.

* * *

Tajemnica niektórych słodka –
Oszczędzają. Nie grają w... totolotka.

* * *

Zrób coś –
inaczej zrobi to za ciebie ktoś!

* * *

Nikogo nie prześladować,
ale trudno wszystkich... całować.

* * *

Nie rób ludzi w konie, tumanie!
Ludzi robi się na otomanie
albo na... sianie!

* * *

Nie tylko górnicy robią
krecią robotę!

* * *

Łatwo wejść w obszary
winy i... kary!

* * *

Ślązak – nie wypadł krowie spod ogona –
ojca miał... pierona!

* * *

Każdy krzyż swój dźwiga –
niektóry się... miga.

* * *

Już nie lata –
ma swoje... lata.

* * *

Postępu milowe kamienie –
jeden ucieka samochodem,
drugi (po staremu) w... milczenie.

* * *

Koło fortuny może okazać się
skrzypiącym... kieratem!

* * *

Wyodrębnić grzechy
od... uciechy.

* * *

Róbmy tylko te błędy,
bez których nie da się żyć!

* * *

Dobra taktyka –
wszystkiego... unika.

* * *

Rozpaczy przyczyna –
kiedy coś się kończy,
a nic nie zaczyna!

* * *

Los jest drwalem –
rąbie wytrwale.

* * *

Trzeba mieć wiele cierpliwości
dla swoich starych... kości.

* * *

Są niewierni, wierzący
i... wierzyciele.

* * *

„Inteligencja” plus spryt –
to pół Polak, pół... Żyd!

* * *

Bogacz – powinien od czasu do czasu
opróżnić kieszenie
i wziąć na... przeczyszczenie!




* * *

Głowa – to głowa,
ale po co nam kość... ogonowa?!

* * *

W pewnym wieku człowiek za stary
na cuda i czary.

* * *

Uczymy się na swoich błędach –
kto nie robi błędów, jest... nieukiem.

* * *

Wyprzedzał prawdę w miejscu...
niedozwolonym.

* * *

Bądźmy pragmatykami –
po co posługiwać się
durnotami i krzykami?!

* * *

Nie róbmy głupstw...
nieprzemyślanych.

* * *

Różny bywa dnia początek –
trzynastego... w piątek.

* * *

Na koniec wszyscy satysfakcję mamy –
wszyscy... przegrywamy!

* * *

Charakter –
to nieuleczalna choroba.

* * *

Nie utrzymasz na smyczy
w sumieniu... goryczy.

* * *

Się pan uśmiecha,
a Polacy naprawdę mają szczęście
do wielkiego... pecha.

* * *

W niejednym wiedzy nikły procent –
trochę idiota, trochę... docent!

* * *

Niektóre „anielice”
są jak... lwice!

* * *

Potrzeba – matką wynalazków,
cisza... wrzasków!

* * *

Pijaczyna – buzia porżnięta,
dusza wymięta...!

* * *

Wygląda to dość mglisto –
Jednemu los pisany na „brudno”,
Drugiemu na „czysto”...!

* * *

Moja liczba szczęśliwa (cholera) –
to pół... zera.

* * *

Nikt już nie krzyknie, niestety: –
Hej, kto Polak, na... bagnety!!!

* * *

W brudnych myślach więcej jest
brudu czy myśli?!

* * *

Szczęśliwi ci, którzy mają
o czym gadać z... sobą.

* * *

Zawsze będzie miał robotę,
nawet w czas spokojny –
bóg... wojny!



Lubisz łamigłówki?
Wieże Hanoi.
Z podpowiedzią bez limitu ruchów.
Na naszych stronach wykorzystujemy ciasteczka (cookies).   Dowiedz się więcej   OK